Jazz Cafe piątek, 22 czerwiec 2018
Jazz Cafe

Najbliższe koncerty

25.06.2018 poniedziałek godz. 20.00

Włodek Pawlik

bilety 120 zł


Płyta Songs Without Words (Pieśni bez słów) Włodka Pawlika - pianisty, kompozytora, laureata nagrody Grammy z 2014 roku, to już jego siódmy solowy album, począwszy od wydanej na winylu w roku 1987 Quasi Total poprzez Four Seasons, Koniec Wieku, Kolędy Polskie z 2004 i 2013 roku aż po podwójny album Grand Piano z 2009. Wszystkie solowe płyty spotkały się entuzjastycznym przyjęciem zarówno przez krytyków muzycznych jak i publiczność zgromadzoną na niezliczonych koncertach.

Tym razem chcemy zabrać słuchaczy w magiczną podróż do świata, w którym tworzymy jedyną w swoim rodzaju globalną rodzinę rozumiejącą się bez słów. To dzięki muzyce, przy wszystkich dzielących nas różnicach, odnajdujemy duchową przestrzeń, która nas łączy. A dzieje się to za sprawą dźwięków które, jak się wydaje, towarzyszą nam od zawsze.
Na tej płycie Włodek sięgnął do swoich ulubionych standardów muzyki jazzowej i popularnej, które we właściwy sobie sposób przetworzył w intymne, pełne wyrafinowania fortepianowe improwizacje. Już od pierwszych dźwięków The Sound of Silence aż do ostatnich, nostalgicznych fraz fortepianu zamykających tę niezwykłą muzyczną wędrówkę utworem Georga Harrisona Something, mamy do czynienia z hipnotyczną przyjemnością obcowania z muzyką przepełnioną szlachetną prostotą i spokojem.
Fenomen sztuki pianistycznej Pawlika najtrafniej opisała dla „Gazety Wyborczej” zmarła przedwcześnie w 2016 znakomita dziennikarka Dorota Gonet, której obszerny fragment recenzji pozwolę sobie zacytować.
Jolanta Pawlik , producent ,„PawlikRelations” 2017
Słuchacze w transie na koncercie Pawlika
Każdy koncert Włodka Pawlika jest inny i na dobrą sprawę chcąc opisać, na czym polega fenomen tego artysty, należałoby jeździć za nim wszędzie tam, gdzie występuje. Jak za gwiazdą rocka. Z tą różnicą, że gwiazdy rocka na koncertach mają wypisaną kolejność numerów, jakie zagrają i generalnie są dość przewidywalne.
Tymczasem Włodek Pawlik wychodzi na estradę, kłania się publiczności, idzie do fortepianu, z którym też się wita, dotykając klawiszy i strun - i być może właśnie wtedy, w ciągu kilkudziesięciu sekund dzielących go od rozpoczęcia koncertu, powstaje koncepcja pierwszych fraz. Zero gwiazdorstwa, udawania, naciągania. Jaki zatem był Włodek Pawlik grający na Steinwayu w sobotnie popołudnie w Filharmonii Lubelskiej?Przede wszystkim autentyczny. Delikatny , subtelny ,pełen dobrej energii , humoru i pomysłów. No i znakomity warsztatowo. Przez blisko półtorej godziny improwizował, wprawiając publiczność w rodzaj dobrego transu, prowadząc słuchaczy dalej i dalej w głąb magnetyzującego rytmu i brzmienia instrumentu, który chwilami nie brzmiał już jak fortepian. Ja sama w pewnym momencie wyraźnie słyszałam w niskim rejestrze coś na wzór głosu ludzkiego albo brzmienia syntezatora. Improwizacje Pawlika przypominają ewangeliczny dar języków. Posługując się językiem muzyki, z całym bogactwem środków mu właściwych, pokazuje, że może to być język uniwersalny, zrozumiały dla każdego. Słuchanie Pawlika przypomina też trochę czytanie fascynującej książki. Tak jak kolejne strony lektury, tak jego gra przynosi zaskakujące rozwiązania. Łatwość, z jaką ten artysta porusza się po świecie harmonii, jest imponująca. Alteracje prowadzące do modulacji używane ze smakiem świadczącym o solidnym warsztacie kompozytorskim, ogromna lekkość w prowadzeniu frazy - dają poczucie obcowania w świecie bezpiecznym i pozbawionym zgrzytów (nie mylić z monotonią czy konformizmem!). Czasem się uśmiechał nad klawiaturą do własnych myśli czy skojarzeń i wtedy najlepiej widać było, jak bardzo jest zanurzony w tym, co robi i jak jest to autentyczne. W pewnym momencie rozejrzałam się wokół. Ludzie mieli przymknięte oczy, uśmiechali się. W jakiś sposób wszyscy mieliśmy poczucie, że uczestniczymy w czymś niezwykłym. Że obcujemy z prawdziwą sztuką, jakkolwiek pompatycznie to brzmi. Lubelski koncert Włodka Pawlika odbywał się w ramach promocji płyty "Grand Piano". Zakończył się kilkoma bisami i długo niemilknącymi oklaskami.
Dorota Gonet Gazeta Wyborcza 2009-11-23

Start: 20.00
Wejście: 19.00

Rezerwacja biletów: jazzcafe@jazzcafe.com.pl

26.06.2018 wtorek godz. 20.00

Natalia Kukulska acoustic set

bilety 120 zł


Natalia Kukulska acoustic set w składzie:
Natalia Kukulska - śpiew
Michał Dąbrówka - instrumenty perkusyjne
Archie Shevsky - instrumenty klawiszowe
Artur Boo Boo Twarowski - gitary

Halo Łomianki! Halo Ziemia!
Już 26 czerwca w Jazz Cafe wystąpi jedna z najbardziej znanych i cenionych polskich wokalistek - Natalia Kukulska.
W swojej “dorosłej” karierze nagrała 9 solowych albumów, z których większość osiągnęła status złotej, platynowej lub multiplatynowej płyty. Na koncie ma wiele nagród i aż 11 nominacji do nagrody Fryderyk. Najnowszy album Artystki - „Halo tu Ziemia” to kolejne wydawnictwo, na którym Natalia konsekwentnie podażą swoją odważną i nie zawsze bliską mainstreamowi drogą. Drogą, którą zdobyła uznanie zarówno branży muzycznej, jak i publiczności.
Podczas koncertu w Jazz Cale Natalii na scenie towarzyszyć będą fantastyczni muzycy: Michał Dąbrówka, Archie Shevsky oraz Artur Boo Boo Twarowski.
To niepowtarzalna okazja by usłyszeć takie utwory jak Halo tu Ziemia, Kobieta, Pół na Pół, Decymy czy Sexi Flexi w zupełnie nowych, akustycznych aranżacjach.
Zapraszamy!

Start: 20.00
Wejście: 19.00

Rezerwacja biletów: jazzcafe@jazzcafe.com.pl

10.07.2018 wtorek godz. 20.00

Krystyna Prońko

bilety 90 zł


Krystyna Prońko & Przemek Raminiak:
Krystyna Prońko - śpiew
Przemek Raminiak - fortepian

Krystyna Prońko – charyzmatyczna wokalistka i pedagog muzyczny, ale też muzyczny dziennikarz. Lubi mieszać gatunki muzyczne ze sobą, bo jak mówi "nużące jest śpiewanie ciągle tego samego", a tym którzy chcieliby ją zaszufladkować podpowiada żeby nazywali jej muzykę "stylem jazzy (nie mylić z jazz em) Krystyny Prońko".

Taki też będzie ten koncert - lekko jazzujący, zaskakujący niezwykłym klimatem i doskonałym wykonaniem, w którym obok największych hitów takich jak: "Małe tęsknoty", "Psalm stojących w kolejce" z rock-opery, "Kolęda-nocka" i "Jesteś lekiem na całe zło" znajdą się również polskie i anglojęzyczne piosenki jazzowe, m.in.: Walczyk z filmu "Halo Szpicbródka", Rytm ( polska wersja standardu I Got Rhythm) oraz inne standardy jazzowe np. God Bless The Chile, Mood Indigo i inne.

Start: 20.00
Wejscie: 19.00

Rezerwacja biletów: jazzcafe@jazzcafe.com.pl

16.07.2018 poniedziałek godz. 20.00

Marek Dyjak - Pierwszy Śnieg

bilety 100 zł


Marek Dyjak Trio w składzie:
Marek Dyjak - śpiew
Jerzy Małek - trąbka
Marek Tarnawski - fortepian, akordeon

„W nowej muzyce Dyjaka słychać ulicę, podwórko, dom, szemrane i przegrane imprezy, na których z przyjaciółmi śpiewa się zdartym, ale pełnym głosem. Niech nikogo nie zmyli pozorne zmęczenie i charczenie. Dyjak to zawodowiec, który urodził się do tego, by stać przy mikrofonie i opowiadać.”
Jacek Świąder Gazeta Wyborcza
Swoje robią jazzujące aranżacje i znakomita gra akompaniujących instrumentalistów, zwłaszcza trębacza Jerzego Małka, skądinąd też aranżera i producenta płyty. Dobrze to zrobiło samym piosenkom, które w tej oprawie i w tym wykonaniu nabierają szczególnego uroku i mocy. W efekcie mamy kto wie czy nie najlepszą płytę w dorobku Dyjaka.
Mirosław Pęczak, Polityka
Typowe dla Dyjaka "wypruwanie flaków" dotyczy momentów autobiograficznych. Tradycyjnie artysta nie daje sobie najmniejszej taryfy ulgowej. Przeprowadza słuchacza przez kolejne, często bolesne, wersy, w których możemy oczekiwać jednak pewnego oczyszczenia.
Katarzyna Paluch, Onet

Pierwszy Śnieg jest powrotem Dyjaka do jego korzeni, do pięknej poezji, ważnych tekstów i muzyki w jedynej słusznej dla niego, molowej tonacji.
Pierwszy Śnieg to teksty Roberta Kasprzyckiego, Mirosława Czyżykiewicza, Jana Kondraka i Jacka Musiatowicza, które mogą znaleźć bezpośrednie odniesienie do ostatnich wydarzeń z życia Dyjaka. Oprawa muzyczna w postaci akordeonu (Marek Tarnowski), trąbki (Jerzy Małek), kontrabasu (Michał Jaros), piana (Grzegorz Jabłoński), perkusji (Mateusz Modrzejewski), dały mu potężne pole do interpretacji, co już od lat jest cechą charakterystyczną jego twórczości.
Producentem i aranżerem płyty jest wieloletni trębacz Dyjaka - Jerzy Małek

„Wróciłem do moich ukochanych poetów i wierszy. Znów wybrałem pieśni w które wierzę. Jestem trochę starszy, już po 40-stce i dzisiaj te teksty nie straciły nic na moim ich rozumieniu. Uwielbiam te piosenki śpiewane przez ich autorów i postanowiłem je także zaśpiewać. Pragnę podziękować autorom tych starych, i tych całkiem nowych pieśni, które powstały na tę płytę. Długo szukałem w sobie powodu by spróbować jeszcze raz być interpretatorem. Śpiewanie swoich postanowiłem odłożyć na później, może na koniec… „
Marek Dyjak

Start 20.00
Wejście 19.00

Rezerwacja biletów: jazzcafe@jazzcafe.com.pl

26.07.2018 czwartek godz. 20.00

SIDNEY POLAK

bilety 75 zł


Witam wszystkich bywalców klubu Jazz Cafe w Łomiankach!
Jest mi niezmiernie miło, że grając w Waszym klubie, ja i mój zespół staniemy się częścią muzycznej historii tego wyjątkowego miejsca!
Od zawsze jestem związany z północną stroną Warszawy. Moi rodzice w roku 1976 zamieszkali na Chomiczówce i tam się wychowałem. Tam też zacząłem uczyć się gry na perkusji i stamtąd, w roku 1990, zostałem niejako wyłowiony przez Muńka Staszczyka do nowego, warszawskiego składu zespołu T.LOVE!
W T.LOVE nauczyłem się grać oraz komponować muzykę. Moje piosenki dla tego bandu, to m.in.: „To nie jest miłość”, „Ajrisz” czy „Jest super”. W T.LOVE też podpatrzyłem, jak pisze się teksty.
W roku 2004 zadebiutowałem pierwszą solową płytą, która zawierała moje całkowicie autorskie piosenki. W swojej twórczości łączę gatunki takie jak: hip-hop, reggae i folk. Teksty są najczęściej opisem prawdziwych przeżyć, staram się w nich inteligentnie opisywać naszą polską rzeczywistość i robić trafne literackie zdjęcia fajnym momentom z naszego życia! Utwory takie jak: „Otwieram wino”, „Chomiczówka”, czy „Chorwat” stały się bardzo znane, co zaowocowało wieloma koncertami w całej Polsce… i nie tylko.
Pięć lat zajęło mi zrobienie drugiej płyty, która ukazała się w 2009 roku. Na niej znalazły się również dość popularne piosenki, takie jak: „Deszcz”, „Blask”, czy „Skuter”!
Moja kariera solowa, siłą rzeczy, czekała na moment ewentualnego spowolnienia pracy zespołu T.LOVE, którego nie chciałem opuścić. Taki moment właśnie nadszedł, gdyż z początkiem roku 2018 T.LOVE poszedł na bezterminową, koncertową emeryturę, a ja mogę w końcu całkowicie poświęcić się swojej działalności solowej.
W związku z tym przygotowuję swoją trzecią płytę, która zostanie wydana jesienią b.r. przez firmę Warner Music Poland!
Już teraz, mając ukończonych kilka utworów z nowego albumu, staram się przypomnieć o sobie publiczności. Nasze koncerty zawierają najlepsze kompozycje z dwóch pierwszych krążków plus nowości! To autentyczny zastrzyk pozytywnej energii, pokaz instrumentalnego kunsztu i wokalnej swobody! Przez ostatnie lata zagraliśmy mnóstwo koncertów, tak że… mamy wprawę! ;)
Zapraszamy serdecznie wszystkich którzy pamiętają utwory Sidney’ a Polaka, a także tych, którzy są ciekawi, co ten kudłaty kolo z Chomiczówki teraz muzycznie poczyna! ;)
Mam nadzieje, że wpadniecie na koncert! Zapraszam 
Z szacunkiem!
Sidney Polak.

Start: 20.00
Wejście: 19.00

Rezerwacja biletów: jazzcafe@jazzcafe.com.pl

21.08.2018 wtorek godz. 20.00

Andrzej Poniedzielski & Niespodzianki

bilety 120 zł


Andrzej Poniedzielski & Niespodzianki - nowy pomysł na urodziny, które można mieć częściej niż raz w roku...

Teksty Andrzeja Poniedzielskiego, a także jego osoba i swoisty, urokliwy sposób bycia na scenie, pozwalają na zatrzymanie się w pędzie prozaicznej codzienności i przypomnienie sobie o całej poezji życia, o marzeniach, tęsknotach i miłości.

Andrzej Poniedzielski o sobie: "Urodziłem się na głębokiej kielecczyźnie w miejscowości Iwaniska. Dzieciństwo i całą młodość spędziłem w Kielcach. Podobno w dzieciństwie byłem podejrzanie spokojnym, grzecznym chłopcem. Można było wystawić mnie do ogrodu, pod warunkiem, że dano mi niemiecki hełm, w środku którego były różne śrubki, nakrętki i podkładki. Podobno potrafiłem się bawić tym godzinami. Potwierdzając moje techniczne zainteresowania, jako szkołę średnią wybrałem Technikum Elektroniczne w Kielcach. Bardzo mile wspominam te lata, szczególnie prywatki w gronie przyjaciół. Muszę dodać, że jestem skończonym magistrem inżynierem, automatykiem przemysłowym Politechniki Świętokrzyskiej. Posiadam poważne wykształcenie techniczne. Na studiach śpiewałem w klubach studenckich, a na trzecim roku zadebiutowałem na studenckim festiwalu w Krakowie. Po ukończeniu politechniki musiałem odpracować rok stażu w Ifamie w Łodzi. Ponieważ przeszkadzało to mi w pracy estradowej, będąc już żonaty i posiadając dwojaczki wystąpiłem o urlop macierzyński. Kiedy w kadrach załatwiałem formalności, pod zakładem już czekał autokar łódzkiej Estrady." (z wywiadu w Radiu PIK)

Andrzej Poniedzielski - satyryk, poeta, twórca teatralny, autor ponad 200 piosenek śpiewanych między innymi przez: Annę Marię Jopek, Grzegorza Turnaua, Elę Adamiak, Lorę Szafran, czy Dawida Podsiadło. Mistrz Mowy Polskiej 2012 i Ambasador Polszczyzny 2015 - tytuł otrzymany w dniu 11.10.2015 w KATOWICACH.

Start: 20.00
Wejście: 19.00

Rezerwacja biletów: jazzcafe@jazzcafe.com.pl


Jazz Cafe ul. Warszawska 69, 05-092 Łomianki, tel. (0-22) 751-41-12